Jak złożyć książkę w Wordzie?

Nie takie to straszne przygotować książkę do druku, jak myślisz :-) Nie ma potrzeby przechodzenia przez etap profesjonalnego składu w przygotowalni poligraficznej.

Trochę się „otrząsam” co prawda na myśl, że książka powstaje w Wordzie :-)

Ale wraz z ulepszeniami w nowszych wersjach Worda i możliwością generowania pliku pdf
w zasadzie dla potrzeb drukarni generowany jest plik wystarczający.
Nie ma różnicy w samym pliku do druku, czy wygenerowany został z Worda,
czy z profesjonalnego oprogramowania do składu jak np. InDesign.

Nie lubię niepotrzebnie wpędzać klientów w tzw.”koszty” tam,gdzie mogą sobie coś zrobić sami.
Czyli to osławione „łamanie” :-)

Musisz tylko trochę wiedzieć, jakie są wymagania co do układu pliku w Wordzie.

Załóżmy, że planujesz książkę formatu A5.

Co powinieneś ustawić?

.

1. Format strony własny

Ze względu na koszty druku i wymagania maszyny drukarskiej nie będzie to dokładnie A5, czyli 148 x 210, lecz 145 x 205 mm. Także ok. B5 ma inny rozmiar: 165 x 230 mm.

Opcja ustwienie rozmiaru strony

Rozmiar niestandardowy strony w Wordzie

 

 

Ustawienie strony do druku, ok. A5.

Ustawienie parametrów własnej strony. Krok 2.

 

 

 

 

 

 

 

 

2. Marginesy

Własne, to oczywiste. Możesz ustawić nawet wszystkie po 2 cm. Ale ja np. ustawiam
w InDesign:

górny 1,8 cm
dolny z numerem strony 2,2 cm
wewnętrzny 2,4 cm i zewnętrzny 1,6 cm.

Ustawianie własnych marginesów

Ustawianie własnych marginesów

 

 

 

 

 

 

 

 

3. Numeracja stron

Tu ważna informacja!
Bo do tej pory numer strony nie interesował cię jakoś szczególnie:-)

W Wordzie jest opcja, że inny numer na pierwszej stronie, czyli jego brak.
Inne marginesy na stronach parzystych i nieparzystych, bo muszą być lustrzane.

Z prawej na stronach nieparzystych, z lewej – na parzystych.

Najpierw ustawiasz niestandardowe stopki i nagłówki

Najpierw ustawiasz niestandardowe stopki                                  i nagłówki

 

 

 

 

 

 

 

 

Dochodzimy do opcji wstawiania stopek i nagłówków niestandardowych, czyli możemy ustawić na str. 1 bez numeracji, a strony parzyste i nieparzyste lustrzane odbicie

Dochodzimy do opcji wstawiania stopek i nagłówków niestandardowych, czyli możemy ustawić na str. 1 bez numeracji, a strony parzyste i nieparzyste lustrzane odbicie

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Marginesy różne: na str. 1 brak, kolejne lustrzane odbicie

Marginesy różne: na str. 1 brak, kolejne lustrzane odbicie

 

 

 

 

 

 

 

 

 

4. Z tego pliku robisz Zapisz jako i wybierasz plik pdf. Zapisz wszystko, ale jako pojedyncze strony, a nie tzw. rozkładówka, czyli tak jak się książkę czyta.

Jak wybrać opcję zapisu do pliku pdf, którego potrzebujemy dla drukarni

Jak wybrać opcję zapisu do pliku pdf, którego potrzebujemy
dla drukarni

 

 

 

 

 

 

 

 
 

 

Co prawda ustawienie formatu strony i marginesów to dopiero początek.

Teraz możesz zabrać się za „skład”, czyli ustawienie dla prostego tekstu fontu np. Times 11 pkt, włączenie dzielenia wyrazów i usuwanie z końca wiersza wiszących pojedynczych spójników, czyli i, w, z, od, że : )

Aaaa, tytuły rozdziałów stylem nagłówka i wygenerowanie automatycznego spisu treści : )

O stylu pisałam tu oraz w tym wpisie.

A o automatycznym generowaniu spisu treści tu.

I jeszcze zapytanie w drukarni, czy generujemy pdf-a z liniami cięcia, czy bez.

I dopiero teraz mamy pdf-a do druku.

Co prawda ambitne tworzenie książki z obrazkami przy użyciu Worda jest raczej niemożliwe. Chyba że będzie to wersja elektroniczna lub fotografie w odcieniach szarości.
Kiedyś trafiłam na wpis w sieci, w którym autor tłumaczył, że nie ma możliwości pracy z kolorem w Wordzie.
Mnie trudno jest niekiedy ocenić, jakie są warunki, ponieważ korzystam ze zintegrowanego oprogramowania profesjonalnego licencjonowanego.

O zapytaniu drukarni o wycenę już pisałam we wpisie Pytanie o wydruk cyfrowy książki.

Pozdrawiam serdecznie, Grażyna

31 Comments on Jak złożyć książkę w Wordzie?

  1. Świetny poradnik :) Aczkolwiek zdjęcia byłyby przydatne, dodaje to przejrzystości i jeszcze bardziej rozjaśnia poszczególne punkty.
    Pozdrawiam

  2. Witaj Mateuszu
    Dziękuję za pozytywną opinię.
    Przygotuję wkrótce te ekrany.

    Pozdrawiam serdecznie, Grażyna

  3. Very great post. I simply stumbled upon your blog and wanted to mention that I have really enjoyed surfing around your weblog posts.
    In any case I’ll be subscribing on your feed and I hope
    you write once more soon!

  4. Brakuje mi takiej szczerej informacji o tym, że z takiej książki wiele może nie być… Mam tutaj na myśli:
    brak informacji o czymś takim jak spady,
    zero info o tym jak tekst będzie się łamał w wordzie itp

    Brakuje informacji o tym, że w wordzie nie można zmienić w większym zakresie interlinii.. i takie tam.

  5. A jak zmienic w wordzie lub zamieniając na pdg tekst w kolorze tylko czarnym, (nie CMYK)?

  6. A jak zmienic w wordzie lub zamieniając na pdf tekst w kolorze tylko czarnym, (nie CMYK)?

  7. Bardzo przyzwoicie wytłumaczone, od podstaw, nawet laik coś z tego pojmie. Niestety z wordzie nie ma zbytniej możliwości zmiany świateł między słowami i literami (kerning), interlinii. Wygodnym i legalnym programem na licencji open jest Scribus, można w nim hobbystycznie poćwiczyć.

  8. Witam serdecznie :-) Właśnie poszukiwałem takiego sposobu tłumaczenia :-) Kończę właśnie pracę nad moją pierwszą książką, choć bardziej wolę określenie: publikacją hobbystyczną – tomik wierszy… I myślę, że już „niedługo” zamknę zbiór i przejdę do druku. Tylko właśnie mam problem z ustawieniami, po prostu nigdy tego nie robiłem i „motam się ” w tym :-( Ale dzięki Pani poradnikowi myślę, że pójdzie mi to sprawniej :-) Zagłębiam się dalej do czytania poradnika… Pozdrawiam, Sławek :-)

  9. Pomocne,dzięki!

    Rozwinęłabym jedynie te dwa wątki: „włączenie dzielenia wyrazów i usuwanie z końca wiersza wiszących pojedynczych spójników, czyli i, w, z, od, że” o insturkcje jak to zrobić lub ewentualnie linki do innych źródeł…

  10. Dziękuję bardzo za cenne wskazówki, zastanowiła mnie jednak uwaga, dotycząca niechęci do tworzenia książki w Wordzie.
    Robię tak od ponad dwudziestu lat i alternatywy jakoś nie poznałem. Pytam z czystej ciekawości, proszę nie odebrać tego w żaden negatywny sposób: jaka jest inną możliwość, niż edytor tekstowy?

    • Word służy do pisania.
      Ma ciekawy automatyczny sposób numerowania rozdziałów i podrozdziałów. I powstają w nim wszelkie prace dyplomowe.
      Ale jednak wolę skład w InDesignie.

      A jakie efekty daje Word, gdy składasz książkę z fotografiami?
      I mimo dowolnego formatu, nie udaje mi się ustawić 145 x 205.

  11. Dziękuję, już się zorientowałem, że nie chodziło o pisanie, tylko o skład:) Czytanie ze zrozumieniem szwankuje.

  12. Książka w której jest dużo kolorowych zdjęć odpowiednio wcześnie „podrasowanych” w photoshopie, po złożeniu w Wordzie i zapisana w PDF, nie różni się w niczym od tej samej książki złożonej w InDesignie, poza kosztami…

  13. Powiem tak: na samą myśl, że moją książkę dokumentalną, do której materiały zbierałem przez kilka lat, kilka lat ją pisałem, ma składać KTOŚ, to mi się pod czaszką od razu gotuje. Tylko autor wie najlepiej jak ma jego książka wyglądać. Owszem autor daje wytyczne ad. tego w którym np. miejscu w tekście mają być zdjęcia wstawione, ale to nie to samo, kiedy sam może je wstawić w tekst, przespać się z tym, ewentualnie za jakiś czas zmienić. Skład DTP wykonywany przez grafika w drukarni kosztuje nie mało, a później po wydrukowaniu okazuje się, że się pojawiły literówki, których wcześniej nie było, tzw. „chochliki drukarskie” w książce, której autor poświęcił wiele lat, żeby ją dopieścić. Nie mówiąc już o tym, że akapity są nie w tych miejscach w których być powinny, a tam gdzie być powinny, to ich nie ma, albo kropka wstawiona w środku zdania, której w tekście autora nie było.

    Nie wiem jak ze spadami, ale się dowiem i tu poinformuję.

  14. Jeśli potrafisz sam złożyć książkę, to super.
    Nie mogą się pojawić chochliki w druku po pracy grafika, których nie było w pdf-ie :)
    Żeby się nie „posypały” jakieś nietypowe fonty w drukarni, zamienia się teksty na krzywe.

  15. Ale ja mówię o przypadku (najczęściej spotykanym) gdy autor do drukarni przekazuje tekst napisany w programie biurowym (Word), ale jako tekst otwarty, do grafika DTP, do składu. Chyba, że sam złoży w Wordzie i zapisze w PDF, wtedy oni (drukarnia) już tylko na maszynę wrzucają i drukują. Jeżeli w przekazanym do drukarni pliku tekstowym zapisanym w PDF znajdują się literówki, to nie jest wina drukarni, bo oni taki tekst dostali do druku z którym już nic nie mogli zrobić. Przekazując plik tekstowy otwarty wpierw do grafika DTP, który będzie ten tekst dopiero łamał i składał w InDesigne i później zapisywał w PDF, może się okazać, że autor dostanie zawału jak zobaczy po wydrukowaniu tekst swojej książki.

  16. Ale przecież autor dostaje próbkę składu do akceptacji, a potem gotowego pdf-a całości do akceptacji.

  17. No i co ? autor dostaje próbkę składu i ma w dalszej kolejności robić KOREKTĘ składu, za którą jemu NIKT nie zapłaci ? Nie wyobrażam sobie, żebym jako autor miał czytać słowo po słowie ponownie 400 stron tekstu, który otrzymałem po składzie DTP i sprawdzać czy wszystko się zgadza, czy grafik etatowy, który składał książkę, nie narobił mi literówek, albo nie uciął fragmentu tekstu.

    Najłatwiej tak powiedzieć, my wysyłamy tekst do autoryzacji autorowi po składzie i umywamy ręce jak coś będzie nie tak, bo przecież autor dostał tekst w PDF przed drukiem, więc mógł zareagować jakby coś było nie tak. Autor może jedynie tekst złożony ocenić wizualnie a nie robić korektę DTP za którą grafik mu nie płaci. Jeszcze lepsze jest to, że często okazuje się, że autor jak zobaczy książkę już po złożeniu przez grafika DTP, to wiele elementów mu nie pasuje, na zasadzie „to źle wygląda, to nie w tym miejscu to zdjęcie powinno być nieco wyżej” itd. i trzeba poprawić, a licznik bije..

  18. Tu odnośnie spadów w Wordzie: http://www.drukowalnia.pl/pomoc/pliki-word-itp/

    Ponadto skład, który autor sam może wykonać w Wordzie, ma też tę zaletę, że wie ile stron będzie miała jego książka i będzie świadomy, czy stać go na te chilę na jej wydrukowanie czy nie. Po złożeniu przez grafika w drukarni w InDesigne może się okazać, że zamiast zakładanych przez aurora 200 stron, wyszło 400..

    ;-)

  19. Ilość stron zależy od ilości tekstu w Wordzie, ale także od rodzaju użytego fontu na zwykły tekst i jego wielkości. Co też można uzgodnić.

  20. Ilość stron zależy NIE TYLKO od ilości teksu w Wordzie ale również od ilości zdjęć, rysunków, schematów, tabel, itp., które mają znaleźć się w książce. Niektóre z nich mogą być wielkie na pół strony, inne muszą na całą stronę. Ponadto tekst napisany w Wordzie NIGDY nie będzie przełożony do osławionego InDesigne jak 1:1, nie ma takiej opcji. Książka napisana w Wordzie (plus zdjęcia, schematy, rysunki, tabele, itp.) przed złamaniem jej w InDesigne, ile będzie miała stron to tego nawet sam Pan Bóg nie wie.

  21. Zgadza się :) Miałam na myśli prosty skład książki z samym tekstem.

  22. Bardzo pomocne te twoje komentarze i wątpliwości. Porządkują informacje :)

    Dodam tylko do twoich wątpliwości co do jakości pracy obcej osoby nad książką, w której nie chciałbyś uczestniczyć, parę słów.

    To wszystko jest tylko kwestią budżetu.
    Można zrobić 1 korektę, można potrójną.
    Można sprawdzić tekst po korekcie, a potem pdf-a po składzie.
    Można od A do Z zlecić ten proces grafikowi.

    Można w przeciętnego rozmiaru książkę bez fotografii i tabel (ok. 200 stron) zainwestować 1500-2000 zł, a można i 10 000 zł.

  23. Grafik ma zadanie złożyć książkę i zapisać ją w pdf-ie, żeby można było ją drukować. Książka przed składem przeszła korektę za którą autor np. osobno komuś zlecił i zapłacił (lub sam sobie wykonał korektę bo ma język polski w małym palcu). I teraz uwaga: Jeżeli tekst po składzie przez grafika dtp, będzie zawierał błędy, których wcześniej w tekście nie było to jest to równoznaczne z uszkodzeniem produktu i źle wykonaną usługą, za co autor ma prawo dochodzić odszkodowania jeżeli uszkodzona książka trafi do druku i sprzedaży. Wysokość odszkodowania nie będzie równoznaczna z naprawieniem szkody (np, wymiana wybitej w oknie szyby, gdzie po wstawieniu nowej, problem znika), bo uszkodzona książka, która trafiła na rynek, na zawsze już uszkodzona pozostanie, więc odszkodowanie w tym przypadku będzie wysokie, szczególnie jeżeli jest to pierwsza książka autora i walczy on o swoją pozycję na rynku. Wtedy będzie bardzo wysokie. Oczywiście mowa o odszkodowaniu nie w przypadku jednej literówki, ale np. jeżeli usunięty zostanie znaczny fragment tekstu lub jeżeli od literówek i powtórzeń oraz sklejonych wyrazów w książce będzie się roić, czego przed składem nie było. Wydawnictwa co prawda asekuracyjnie wysyłają tekst po składzie do autora,fakt, ALE tylko do wglądy, a nie po to, by autor następnie zlecał komuś wykonanie wtórnej korekty całości tekstu, na wypadek, gdyby grafik DTP uszkodził mu tekst. Kto ma za taką drugą korektę zapłacić, znowu autor ? na pewno nie.

  24. Dzięki wielkie, pomogło mi to dopiąć swoją książkę do końca :)

  25. Witam serdecznie,
    chciałam podziękować za ten materiał, bo dłuższego czasu nie wiedziałam jak obliczyć ilość stron A4 z Worda na rzeczywisty format książki i teraz mam podgląd na swoją pracę. Dziękuję :)

Odpowiedz na „ZorientowanyAnuluj pisanie odpowiedzi

Your email address will not be published.


*



*