Journalution jako narzędzie do wyładowania swojej złości lub obudzenia swojego wewnętrznego głosu

Journalution jako narzędzie do wyładowania swojej złości lub obudzenia swojego wewnętrznego głosu

 
Kontynuacja tematu: Trzy sposoby radzenia sobie z emocjami poprzez pisanie.
Sposób trzeci :)

03 notes z ołówkiem i pisakiem 72 dpi

Prostszy sposób pisania proponuje w swojej książce pt. JOURNALUTION pisarka pani Sandy Grason.
Metoda zaproponowana przez Sandy polega na pisaniu tego, co ci leży na sercu, wylaniu na papier swoich emocji, złości, tego co ci się nie podoba. Ona sama pisząc, doznawała wewnętrznej ulgi, jakby kamień spadł jej z serca
i pisała o wszystkim.
A zaczęła pisanie będąc młodą dziewczyną, która bardzo przeżyła odejście ojca. Pisanie było jej sposobem na odgrodzenie się od zgiełku, hałasu, natłoku informacji
z TV, miejsca, w którym mogła słuchać swojej wewnętrznej mądrości, własnych marzeń itd.
W wywiadzie dostępnym w internecie Sandy mówi, że każdy może być takim autorem, wydawcą własnej książki. Mówi, jak za każdym razem słyszała takie dwa głosy,
z jednej strony: Napisz książkę, a z drugiej strony: Nie możesz tego zrobić, za kogo się uważasz? A zatem wewnętrzna mądrość z jednej strony oraz wewnętrzna krytyka
z drugiej.

Metoda Sandy to pisanie wtedy, gdy jesteś smutna, masz problem. Kiedy napiszesz o tym, rozwiązanie przyjdzie samo. I nie potrzeba na to dużo czasu. Sandy proponuje 10 minut maksimum. Radzi, abyś poszła do swojego pokoju z minutnikiem, nastawiła go na 10 minut, tylko 10 minut, wyłączyła tel. komórkowy. Wzięła czystą kartkę i pisała, nie zwracając uwagi na styl czy na błędy gramatyczne. Wyrzuciła z siebie to, co przychodzi ci do głowy, twoje wątpliwości, wtedy niemal zawsze pojawi się coś ciekawego. Po takich ćwiczeniach obudzisz swój wewnętrzny głos, poczucie bezpieczeństwa, a wtedy problem czy złość zejdzie na niższy (głębszy) poziom twojej świadomości.

Jej rady dla osoby, która chciałaby pisać swój własny dziennik?

Nie ma żadnych zasad, w ciągu 10 minut napisz to, co ci przychodzi w danej chwili do głowy, opisz swoje wątpliwości, swoje uczucia itd. np. Ja wiem …. Ja jestem … Miałam wspaniały dzień … Jak wyglądałaby rozmowa ze mną w wieku 99 lat albo lista rzeczy, które kocham robić, np.masaż, wypicie filiżanki kawy. Pozwól sobie otworzyć się na swoją wewnętrzną mądrość. Przelej na papier coś, co siedzi w tobie, a z czego nie zdawałaś sobie sprawy, wyłącz głos krytyki. Pisz z myślą o tym, że nikt oprócz ciebie tego nie będzie czytać. Każdego dnia będziesz przypominać sobie o swojej wielkości. Nasze życie jest bardzo szybkie, dlatego pisanie jest lekiem na twoje cierpienia, połączenie z twoimi pasjami.

Książka zawiera 47 wskazówek i są one tak opracowane, aby połączyć cię z twoją wewnętrzną mądrością.

W wywiadzie udzielonym w Internecie w związku z napisaniem swojej książki Sandy proponuje przyjęcie następujących kroków:

Krok 1: Oczyść się ze swoich problemów.

W ciągu 10 min. napisz:
– chcę, żeby moje życie wyglądało tak …
– mój idealny dzień … od momentu, kiedy się obudziłaś …
to pozwoli ci oczyścić się z tego, co mówi do ciebie wewnętrzny głos, jakiego życia pragniesz

Krok 2: Stwórz wizję, która cię oświeci (od środka).

napisz swoją wizję, która powinna być napisana w czasie przeszłym dokonanym, jakby już się wydarzyła
– jestem tak wdzięczna, że jestem ….
– jestem wdzięczna, że mam wspaniałe związki z ….
Zapisz te wizje na kawałku papieru i powkładaj je w różnych miejscach, nad lustrem w łazience,
na komputerze, w samochodzie itd.
Kiedy przeczytasz te wizje, poczujesz tę energię, powiesz sobie: Tak.

Krok 3: Przypominaj sobie o swojej wielkości.

To jest klucz do szczęścia. Bądź zadowolona, że to już się stało. Wszyscy są energią. Pozwól, żeby życie kierowało tobą. Codziennie przypominaj sobie o swojej wielkości.

Zapraszam do komentowania, Grażyna

PS. Tekst (tłumaczenie z języka angielskiego) udostępnił Andrzej Małek.

1 Comment on Journalution jako narzędzie do wyładowania swojej złości lub obudzenia swojego wewnętrznego głosu

  1. Zofia Życińska | 10 marca 2015 at 22:47 | Odpowiedz

    I znów odkrycie! Muszę spróbować tego narzędzia, Grażynko. Tylko 10 min i tak na żywioł??
    W trakcie czytania dotarło do mnie co blokuje mój swobodny przepływ emocji na papier – KONTROLA.
    Nie dość, że mam kipisz z uczuciami, to czuję jak w plecy dźga mnie Pani Samokontrola z uwagami: „tyko pisz ładnie i żeby to z sensem było!”
    Brrr…jakby to rozprawka na ocenę miała być ;).

Leave a comment

Your email address will not be published.


*



*