Kamil Cebulski o celach… Celować i strzelać, a nie myśleć i gdybać.

Dziś wywiad Jagody Wójcik z Kamilem Cebulskim. Także z wprowadzeniem Jagody.

Młody przedsiębiorczy człowiek
Kamil „Cebula” Cebulski
– jak to się zaczęło i jak działa

W dniach 26-27 lutego 2008 roku w Kraśniku odbyły się Alternatywne Lekcje Przedsiębiorczości prowadzone przez właśnie wymienionego powyżej Kamila Cebulskiego oraz przez Michała Jankowiaka. Obydwaj są bardzo niezwykli, każdy
z nich ma swoją pasję i swoje postanowienia, a przewodzi im jeden konkretny cel
– uświadomić ludziom, że mają możliwość osiągnięcia w życiu tego, czego pragnął, że ich marzenia mogą się spełnić, jeśli będą do tego dążyć.
W przypadku obu Panów miałam parę pytań, które szczególnie mnie ciekawiły, więc musiałam je zadać. Oto parę ciekawostek na temat Kamila i jego działalności.

Jagoda: Kiedy rozpoczęła się twoja „kariera”, a może raczej pasja?

Kamil Cebulski: Pasję każdy ma chyba od samego urodzenia. Bo coś sprawia,
że będąc małym brzdącem, uczymy się chodzić. Jakoś wiemy, że to się przyda
i będzie potrzebne
i sprawi nam to przyjemność :) Ja pierwszą firmę zarejestrowałem w 2001 roku.
A pierwszą stronę zbudowałem w 1 klasie szkoły średniej w 2000 roku :)

J: Jeśli to pytanie nie będzie zbyt „wścibskie”, to w jakim teraz jesteś wieku i jak długo dążyłeś do sukcesu?

KC : (śmiech) Możesz policzyć, aby zawsze był aktualny :) 17 września 1984.
Zaś co do sukcesu? Ciągle do niego dążę. Uznanie siebie za człowieka sukcesu oznaczyłoby, że większego sukcesu się po sobie nie spodziewam, a to oznacza koniec rozwoju, a to jest wbrew uprawianemu przeze mnie rozwojowi osobistemu. Jest jeszcze wiele rzeczy do zrobienia i choć po drabinie sukcesów kilka szczebelków pokonałem, jeszcze długa droga.

J: Co Twoim zdaniem trzeba zrobić, by osiągnąć swój cel?

KC: Celować i strzelać, a nie myśleć i gdybać.

J: Czy marzenia, chęć walki i dążenie do celu wystarczą, by zrealizować plany?

KC: Oczywiście, że tak. Jednak musimy tutaj myśleć o poziom wyżej.
Do zbudowania jakiegoś biznesu potrzeba pomysłu, wiedzy, kontaktów i dziesiątek innych rzeczy oraz szczypty pieniędzy. Każda z części składowych biznesu zależy od naszej determinacji. Bo jeżeli zbieramy truskawki, dorabiając sobie w pracy
w Niemczech i płacą nam od koszyka, to od nas zależy, czy dziennie zbierzemy 100 koszyków czy 102. Od nas zależy więc, ile zbierzemy pieniędzy. Tak jest
ze wszystkim. Dlatego każdy powinien mieć cel nadrzędny, do czego dąży oraz cele poboczne, osiągnięcie których pomoże zrealizować ten nasz największy cel życiowy. Np. pisarze. Za pisanie książek biorą się przeważnie ludzie humaniści, którzy lubią pisać. Rzadko lubią przedmioty matematyczne i kontakty międzyludzkie, ale w pisaniu idzie im świetnie. Cel życiowy – napisać książkę. Cel poboczny, nauczyć się sprzedawać. Żaden pisarz nie chce być najlepszym artystą, tylko – najbardziej czytanym artystą. Umiejętność sprzedaży bardzo w tym pomoże.

J: Czy nawet jeśli nie mamy zbyt dobrze rozbudowanej podświadomości (fantazji, marzeń – bo są tacy ludzie), to czy możemy walczyć o swoje cele?

KC: A po co walczyć? Z kim? Z sobą? To nie wojna, żeby walczyć. Cele się osiąga. Chcesz coś robić, to to robisz. Twoim celem jest obejrzenie meczu lub telenoweli
i robisz to. Nie komentuję tutaj jakości celów, ale każdy robi to, co lubi i chce
w danej chwili.

J: A jeśli nasz plan nie powiedzie się, czy osoba, która mówiła nam, że to nie ma sensu, miała rację czy może – wręcz przeciwnie i dążąc do tego, nabyliśmy nowych doświadczeń i celów?

KC: To nie tak. Nie ma reguły. W całym swoim życiu spotkamy ludzi, którzy będą nam mówili, jak mamy żyć. OK. Każdy człowiek uważa się za mądrzejszego
od innych i lubi dawać rady. Wysłuchaj tych rad. Pogłaszcz ludzi po ich ego, że ich rozumiesz i mają rację w tym, co mówią, będą ci za to wdzięczni, a potem zrób
po swojemu.

J: Jak wymusić na własnej psychice, by nasze marzenia się spełniły?

KC: Oj, znowu ta przemoc. Wymuszanie :) Nic na psychice nie wymuszajmy,
bo nam zupełnie siądzie bidulka. Działajmy, po prostu działajmy. Jakie jest Twoje marzenie? Nieważne co to jest, ferrari czy wyleczenie się z ciężkiej choroby. Recepta jest prosta. Znajdź osobę, którą stać na ferrari lub która przechodziła chorobę i pogadaj z nią lub przeczytaj jej/jego książkę. Poznasz ich drogę i ją
po prostu powtórz!

J: Czy „wyssałeś z mlekiem matki” swoją wiedzę o przedsiębiorczość?

KC: Oczywiście że tak :) Ludzie dostrzegają u innych i u siebie zresztą też tylko pozytywne aspekty, a nie widzą pracy, jaką trzeba było w to włożyć. Chociaż ta praca była też przyjemna. Moja wiedza to chociażby lista blisko już 800 przeczytanych książek z gatunku biznesowych. Nie 90, a 900 przez ostatnie 8-9 lat! To daje średnio 6-7 książek miesięcznie. Doszedłem do wniosku, że są ludzie mądrzejsi ode mnie i zacząłem czytać. Tak powstała moja pierwsza księgarnia. Chciałem się rozwijać i nie było mnie za bardzo stać na książki! Połączyłem biznes z tym, co chciałem i to miałem.

J: Jak szybko opanowałeś „sztukę” przedsiębiorczości?

KC: Zgodzę się, że przedsiębiorczość to sztuka. Sztuka polegająca na zrobieniu czegoś lepiej od kogoś innego. Ale czy ją opanowałem? Tego nie da się do końca opanować. Gdyby tak było, to nie miałbym blisko 20-osobowej firmy tylko zatrudniałbym 100 tys. osób. Ciągle się czegoś uczę, ciągle czytam. Ciągle i dużo czytam. Poznaję nowych ludzi, a dzięki nim nowe możliwości.

J: Dziękuję za wspaniały wywiad i życzę dalszych sukcesów w realizacji przedsięwzięć.

KC : Ja również dziękuję.
A oto jeszcze parę pomocy informacji dla moich naśladowców i przyszłych biznesmenów:

www.ebizneswpraktyce.pl – moje zastosowanie ebiznesu
www.kursskutecznegodzialania.pl – uczę moich technik pracy

Firma
www.escpoland.pl
poczta@escpoland.pl
tel. 662 24 30 27

Fundacja
www.kcbe.pl
poczta@kcbe.pl
tel. 608 06 94 92

Mnie Kamil Cebulski bardzo pomógł i jestem mu za to bardzo wdzięczna, dzięki niemu powstało coś, co chyba powinno być wierszem, ale chyba niekoniecznie tak jest, zaś zawarta w nim treść jest główną myślą przewodnią Kamila i osób takich jak on:

każda chwila po to jest by:
…wstać,
…podnieść się,
…rozpocząć życie na nowo,
każda chwila inna jest
każda chwila to nowy dzień
w każdej zobacz własny stan
każdy początek to tylko ciąg dalszy
zaś księga zdarzeń zawsze otwarta w połowie
a wszystko w jednej chwili
może skończyć się i zacząć znów na nowo

Mam nadzieję, że każdy może skorzystać z tych słów i nie poddawać się w swych planach i dążyć dalej do swoich celów, by móc je zrealizować bo przecież chyba każdy z nas ma swoje marzenie, które pragną spełnienia.
A na zakończenie jeszcze parę optymistycznych i pewnie realnych słów Kamila:
„Wolności i sukcesów oraz życzenia spełnienia każdego z waszych marzeń i celów.”

Jagoda Wójcik

Leave a comment

Your email address will not be published.


*



*