Self-publishing okiem autora, czyli wywiad
z Anią Górecką, autorką powieści „Livia”

Nie wydaje mi się jednak możliwe, by osoba fizyczna, tj. nie posiadająca firmy, mogła samodzielnie sprzedawać swoje książki. A jeśli nawet może, to i tak bezpieczniej jest skorzystać z usług platform wydawniczych czy sprzedaży. A także warto rozszerzyć obszar oddziaływania, bo przy self-publishing nie ma licencji wyłącznej.

Dziś prezentuję kolejny wywiad z autorem, który sam wydał książkę. Jest to ANIA GÓRECKA, która skorzystała z usług Wydaje.pl. Otrzymałam zgodę redakcji na „przedruk”.

Wydaje.pl jest portalem wydawniczym, w którym każdy może wydać swoją publikację w postaci ebooka i zarabiać na jej sprzedaży. Możesz opublikować wszystko –
od beletrystyki po prace naukowe, a sam proces może przebiegać zupełnie automatycznie bądź też z pomocą specjalistów portalu. Portal skupia społeczność aktywną literacko i czytelniczo.

Dodam, że cieszy mnie ten prężnie rozwijający się portal Wydaje.pl, ponieważ ja świadczę usługi specjalisty w zakresie korekty i składu i można zgłosić się do Wydaje.pl z plikiem pdf ode mnie. Jestem też w kontakcie z redakcją w zakresie wersji na czytniki.
Ja ze swej strony gromadzę i udostępniam autorom wiedzę z zakresu promocji książek. Dla bardziej rozeznanych w oprogramowaniu także wiele informacji z DTP na tym blogu, by mogli samodzielnie przygotować skład.

Zapraszam więc do wywiadu : )

Ania Górecka  ma na swoim koncie kilka scenariuszy filmowych. Ostatnio skończyła pisać swoją pierwszą powieść fabularną pt. Livia.

Ania Górecka
ma na swoim koncie kilka scenariuszy filmowych. Ostatnio skończyła pisać swoją pierwszą powieść fabularną pt. Livia

Ania Górecka ma na swoim koncie kilka scenariuszy filmowych. Ostatnio skonczyla pisac swoja pierwsza powiesc fabularna pt. Livia. Postanowila opublikowac ja za posrednictwem serwisu Wydaje.pl oraz aktywnie zajac sie promocja powiesci.
W dzisiejszym wpisie porozmawiamy z Ania o Livii, self-publishingu oraz perspektywach i oczekiwaniach,jakie autorka wiaze z serwisem Wydaje.pl.

Wydaje.pl: Wkrótce opublikujesz swoja pierwsza powieść. Czy mozesz opowiedziec nam cos o fabule Livii?

 
Ania Górecka: Agata Wierzycka, menedzerka poczatkujacych gwiazd, po namowie swego znajomego wydawcy, bierze pod opieke mloda pisarke, Sare Braun. Debiut ksiazkowy Sary juz w pierwszych dniach sprzedazy staje sie bestsellerem. Gdy sukces powiesci jest ciagle goracym tematem, pisarka zapowiada w mediach, ze zaczyna prace nad nowym dzielem, którym ma byc scenariusz filmowy.
Podczas pracy nad scenariuszem, menedzerka nabiera pewnych podejrzen. Wydaje jej sie, ze jest obserwowana na kazdym kroku przez swoja podopieczna. Kiedy w jednym z wywiadów Sara zdradza kilka szczególów, dotyczacych swej nowej historii, Agata coraz bardziej utwierdza sie w swoich niepokojacych podejrzeniach.

W: Dlaczego zdecydowalas sie na self-publishing za posrednictwem Wydaje.pl?

AG: O Wydaje.pl dowiedzialam sie z jakiegos artykulu w sieci. Znalazlam was na Facebooku, pózniej zarejestrowalam sie w serwisie i stwierdzilam, ze to jest chyba to, czego brakowalo na polskim rynku i w czym chcialabym uczestniczyc. Poza tym jestem fanka zarówno ksiazek papierowych, jak i zwolenniczka wirtualnego swiata. Sama bardzo czesto korzystam ze sprzetu elektronicznego, zdaje sobie sprawe z jego wagi w naszym zyciu, a takze przyszlosci, jaka stoi przed ksiazka elektroniczna, która mozna wydac za posrednictwem serwisu. Równiez cena czytników jest coraz bardziej konkurencyjna, co powinno wplynac na popularnosc ksiazek, wydanych w postaci ebooka.

W: Jak zamierzasz wypromowac Livie?

 
AG: Stworzylam strone internetowa, na której zamiescilam m.in. konkurs dla pelnoletnich kobiet. Dzieki uczestniczkom konkursu bohaterki mojej powiesci beda mialy mówiac doslownie, twarz. Zachecam do zapoznania sie z regulaminem. Na Facebooku równiez powstala strona ksiazki, na której pojawiaja sie najbardziej aktualne ogloszenia. Co dalej? Szukam patronów medialnych, by jak najwiecej osób dowiedzialo sie o mojej ksiazce. Póki co chyba tyle moge zrobic. Premiera ksiazki zaplanowana jest na koniec kwietnia.

W: Jakie widzisz plusy i jakie minusy wydawanie za posrednictwem portalu self-publishing, jakim jest Wydaje.pl?

 
AG: Ostatnio czytalam sluszna opinie na temat self-publishingu, ze pierwsze utwory wydane ta metoda, bo to nowa rzecz w Polsce, maja duzo bledów jezykowych. Zgadzam sie, ze to moze razic. Dlatego swoja powiesc przed publikacja dam do sprawdzenia. Widzialam, ze Wydaje.pl ma taka opcje.
Co wiecej, nie mozna zapomniec, ze kazdy moze taka ksiazke wydac, dlatego zapewne nadejdzie taki czas, ze na portalu Wydaje.pl nie bedzie trzydziesci pozycji a tysiac trzysta i wtedy powstanie pytanie wedlug jakich kryteriów wybrac ksiazke, skoro horrorów jest na przyklad az dwiescie. Decydujaca okaze sie promocja, a co za nia idzie, osoby, które zostana zachecone do przeczytania, beda wyrocznia publikacji. Sama dla swojej powiesci zalozylam przy pomocy brata strone internetowa. By zwiedzanie stronki bylo ciekawsze dodalam autorski utwór muzyczny mojego znajomego kompozytora. Wydaje mi sie, ze czyms fajnym moze byc krecenie kilkudziesieciosekundowych zapowiedzi do ksiazek. Pewien niezalezny filmowiec uzyl tego efektu do promocji swojej ksiazki, jednak wedlug mnie bylo to dosc slabe i na pewno nie zachecalo. Wiec mu akurat wyszlo raczej na minus. Wydaje mi sie, ze tylko e-booki z najlepszymi recenzjami beda kupowane. Nikt nie chce dac nawet pieciu zlotych jesli nie wie za co. Nie mniej jednak mysle, ze to i tak wyjdzie na plus naszemu spoleczenstwu. Dzieciaki beda mogly publikowac swoje zapiski, a gdy nikt ich nie bedzie chcial czytac, beda wiedzialy, ze trzeba po prostu pisac lepiej. Takie publikowanie moze nas doksztalcic, zmusic do samodyscypliny.

W: Co chcialabys uzyskac dzieki publikowaniu ksiazki w portalu self-publishing? I czy chcialabys opublikowac ksiazke w wydawnictwie tradycyjnym, jezeli mialabys taka mozliwosc?

AG: Chcialabym, zeby jak najwiecej osób przeczytalo ksiazke. To chyba marzenie kazdego pisarza. Troche z innej beczki – bralam udzial w konkursie na napisanie scenariusza filmowego. Zalózmy jest 250 uczestników, a laureatów trzech. 247 prac czyta tylko zalózmy trójka jurorów, te trzy zwycieskie najpewniej dostana szersza publike. Sadze, ze w tej liczbie „przegranych” spokojnie co dziesiaty utwór jest ciekawy i warty by pokazac wiekszej liczbie odbiorców, niz trzem. Mysle, ze taka szanse daje wlasnie Wydaje.pl.
Co do wydawnictwa tradycyjnego to pewnie, jesli strony przyjelyby warunek, ze ksiazka jest wydana zarówno jako e-book i jako ta namacalna powiesc, nie widzac przy tym konfliktu, to bylabym szczesliwa. Z tego co wiem Wydaje.pl nie ma zadnych zastrzezen do takiego rozwiazania. A ja doskonale rozumiem ludzi, którzy w swym gabinecie rezerwuja miejsce na biblioteczke.

W: Czego Twoim zdaniem, jako autorki i czytelniczki, brakuje w serwisie?

AG: Mysle, ze przede wszystkim dzialan promocyjnych serwisu, by jak najwiecej osób dowiedzialo sie o e-bookach. Moja mama, ciocia, kuzyni nie wiedzieli, ze takie cos istnieje. Sadze, ze przyjdzie czas, gdy rodzice beda kupowac swoim dzieciom czytniki pod choinke. To bedzie prezent typu madre z pozytecznym. To bedzie tez dla e-booków przelom w biznesie. Póki co pozostaje chyba uswiadamiac spoleczenstwo. Zyczylabym sobie zeby na Wydaje.pl byly równiez filtry, dzielace tzw. ziarno od plew. Mówie to tylko z troska o czytelnika.

W: Na koniec ostatnie pytanie: co dalej? :)

AG: Jestem na etapie zakladania agencji reklamy z bardzo duzym wachlarzem swiadczonych uslug. Przy tym stale pracuje nad Livia, w miedzyczasie zbieram sie dlugimi krokami do nakrecenia kolejnego krótkometrazowego filmu. Mój ostatni byl prezentowany w konkursie kina niezaleznego na 35. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Jesli mój pelnometrazowy scenariusz nie zostanie wyrózniony w konkursie, bede szukac producenta na wlasna reke. Mysle, ze gdy go znajde, udowodnie odpowiednim osobom, ze warto gonic marzenia.

PS. Wywiad z Anią Górecką dostępny jest tutaj.

2 Comments on Self-publishing okiem autora, czyli wywiad
z Anią Górecką, autorką powieści „Livia”

  1. W dzisiejszych czasach autorzy często próbują wydać książkę na własną rękę. Mają wiele narzędzi, które mogą wykorzystać, więc wcale się nie dziwię, że tak robią.

  2. Ale wydaje mi się, że nie do przejścia jest samodzielna sprzedaż bez firmy. Stąd zapotrzebowanie na platformy sprzedaży.

Leave a comment

Your email address will not be published.


*


*